Dla osób, które znają podstawy robienia na drutach

"Druty. Wielka księga ściegów" to publikacja, która od razu wpadła mi w oko, ponieważ od jakiegoś czasu sporo radości odnajduję w samodzielnym robieniu rzeczy na drutach i szydełku (codziennego użytku, w tym drobnych elementów garderoby, które trafiły już do wielu bliskich mi osób). Sięgając po tę książkę, postanowiłam wcielić się w osobę początkującą. Nie było to trudne, ponieważ akurat po druty sięgam znacznie rzadziej i za każdym razem potrzebuję przypomnienia (filmiki albo metody prób i błędów), by sobie odświeżyć... nabieranie oczek. Okazało się, że ani rysunki, ani opisy z tej publikacji nie pozwoliły mi zacząć. Podobnie z resztą było z oczkami prawymi i lewymi, bo to również przy okazji zdecydowałam się przetestować. Z nimi jednak nie mam żadnego problemu, co nie zmienia faktu, że osoba, która chciałaby się nauczyć robić na drutach, mogłaby się zniechęcić. Ciekawa jestem czy to tylko moje wrażenie (brak wystarczającego skupienia, mniej cierpliwości w ostatnim czasie lub coś w tym stylu), czy jednak te zamieszczone podstawy wymagają dopracowania przez osoby umiejące dzielić się swoimi umiejętnościami. Na szczęście z pomocą przychodzą liczne filmiki, które bez problemu można znaleźć w sieci i nabieranie oczek ruszyło. Po tych pierwszych trudnościach postanowiłam sprawdzić, kto jest autorem książki i choć wcześniej w ogóle na to nie zwróciłam uwagi, okazało się, że to praca zbiorowa (bez wskazania autorów tekstu, chociaż akurat osoby odpowiedzialne za zdjęcia, stylizację oraz schematy zostały wyszczególnione).




Jeśli chodzi o ilość przedstawionych ściegów, to muszę przyznać, że jestem naprawdę pod wrażeniem. Jest ich 230! Przyjęty podział dotyczy: ściegów podstawowych, ściągaczy, ściegów geometrycznych, ściegów ażurowych, warkoczy, ściegów inspirowanych naturą oraz pomponów. Każdy ścieg opatrzono opisem, zdjęciem i schematem z legendą. No i to jest super sprawa, bo jest w czym wybierać, a ja zdecydowanie wolę mieć schematy w formie papierowej, ponieważ sporo czasu spędzam przed ekranami, więc to dla mnie taka odskocznia, a przy tym okazja do relaksu. O ogólnej słabości do książek nie będę się rozpisywała...

Czy żałuje, że zdecydowałam się na te publikację? Absolutnie! Jest bogatym i wartościowym zbiorem inspiracji i tak tę książkę należałoby odbierać. Podkreślono w niej, jak ważne jest robienie próbek, a także wyjaśniono m.in. jak dobrać druty oraz włóczkę, więc jakaś baza jest. Osoby mające opanowane podstawy lub te, które zwyczajnie nie rzucą drutami przy pierwszym niepowodzeniu, będą miały co testować i z pewnością w efekcie powstanie niejeden ciekawy projekt. Dodam przy okazji, że tego dolnego środkowego wzoru z okładki nie ma w książce. Pozostałe znalazłam.

Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Nauka przez zabawę - Escape Room Biologia 💚

"Dzikie pomysły natury"

#KONKURS - "Biologia. Opowieść o życiu"